
Metale ciężkie i duch w maszynie
Kiedy przekraczałem granicę dorosłości i niczym SkyNet zyskiwałem samoświadomość zrzuciłem na świat prawdziwą „bombę”: ogłosiłem się „mrocznym poetą”. Pozostając pod […]

Kiedy przekraczałem granicę dorosłości i niczym SkyNet zyskiwałem samoświadomość zrzuciłem na świat prawdziwą „bombę”: ogłosiłem się „mrocznym poetą”. Pozostając pod […]

Nie jestem w stanie zliczyć godzin, które zmitrężyłem na zastanawianie się nad sensem dalszego bytowania w ogrodzie sztuki. Nieustannie kwestionując […]